Technika sprzedaży wykorzystująca prawo aureoli.
W 1938 roku Gregory Razran udowodnił swoja teorię, iż ludzie bardziej lubią osoby spotykane podczas spożywania posiłków.
Podczas jedzenia organizm ludzki produkuje bowiem endorfiny, hormon szczęścia.
Razran w swojej pracy wykorzystał badania Iwana Pawłowa, znane dziś jako „kotwiczenie”.
Kotwiczenie to metoda programowania neurolingwistycznego, polegająca na kojarzeniu danego zachowania (stanu) z danym bodźcem.
W swojej książce Robert Cialdini, przypomina wybory do parlamentu w 1989 roku, które zakończyły erę komunizmu w Polsce.
Każdy polityk, kandydujący do sejmu z partii Solidarności, sfotografował się wtedy z Lechem Wałęsą.
Uważa się, że skojarzenie (prawo aureoli) kandydatów z Wałęsą spowodowało tak znaczący sukces: Zostali wybrani wszyscy posłowie, oraz 99 senatorów na 100 możliwych.
Konsekwencje skojarzenia z Wałęsą były wówczas tak ogromne, że niektórzy komentatorzy zauważyli nie bez złośliwości, że wybralibyśmy do parlamentu
nawet krowę gdyby tylko sfotografowano ją z Wałęsą. Niewątpliwie siła tego skojarzenia
wynikała z faktu, że większość niekomunistycznych polityków była podówczas niemal
nikomu nie znana, a skojarzenie z Wałęsą stanowiło jedyną powszechnie uznawaną gwarancję antykomunizmu kandydata.
Czy nasi politycy dalej stosują takie technik sprzedaży?
Może warto w tym miejscu, przypomnieć sobie jakiś plakat wyborczy z ostatnich wyborów?

